Tag: tenis

Trzeci OTK – trzecie miejsce :-)

Znów się udało 😉 Tym razem w turnieju OTK o Puchar Angelique Kerber, który odbył się w dniach 11-12 czerwca w Puszczykowie zdobyłem brąz w singlu oraz złoto w grze podwójnej w parze z Patrykiem Stasiakiem (Calisia Tenis Pro).

Gdy dookoła jest zielono, śpiewają ptaki, a Słońce praży jak w Afryce – można się poczuć jak na wakacjach 😉 Tymczasem w Centrum Tenisowym Angie w Puszczykowie trzeba było się sporo napocić na tamtejszych kortach… Twarda nawierzchnia była aż gorąca od emocji w półfinale singla, gdzie po bardzo zaciętym meczu 7:5, 5:7 i supertiebreaku 4:10 uległem mojemu partnerowi deblowemu.

W grze podwójnej emocji też nie brakowało do samego końca…

Pierwszy raz grałem w tym ośrodku i bardzo mi się spodobało położenie, otoczenie, dobre jedzenie, miła obsługa i przyjazna atmosfera, jaka tam panuje. Oby więcej turniejów Skrzatów odbywało się w Puszczykowie!

Fot. Arkadiusz Jadczak
Fot. Arkadiusz Jadczak
Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram

Pierwszy OTK – drugie miejsce

W pierwszym turnieju OTK Skrzatów rozegranym w dniach 7-9 maja w Częstochowie i jednocześnie pierwszym turnieju na mączce w tym sezonie zająłem drugie miejsce.

Przed laty Memoriał im. Marty Hudy był ważnym ogólnopolskim turniejem – pierwszym OTK w sezonie letnim, rozgrywanym ku upamiętnieniu tragicznie zmarłej młodej, zdolnej tenisistki. W 2009 roku w XVII edycji tej imprezy II miejsce w grze pojedynczej zajął … dwunastoletni wówczas Hubert Hurkacz. Po kilkuletniej przerwie turniej wznowiono, a udział w nim wzięło 18 chłopców oraz 16 dziewczynek grających w kategorii U12 czyli Skrzatów. Z tym większą chęcią pojechałem z rodzicami do Częstochowy na swój pierwszym w życiu turniej OTK na kortach Włodary Tenis Junior.

W singlu udało się zająć drugie miejsce po przegranym finale 8:10 w supertiebreaku (mecz trwał ponad 2,5 godziny), w grze podwójnej – gdzie występowałem w parze z kolegą klubowym Tomkiem Kowalczykiem (Sekcja Tenisa AZS-ITT Łódź) – zajęliśmy III miejsce po równie zaciętym meczu zakończonym supertiebreakiem 8:10 🙂

Podczas turnieju panowała piękna letnie wręcz pogoda. Udało się także spotkać kilku dawno niewidzianych kolegów i koleżanek 🙂

Przy wręczeniu nagród byli także obecni rodzice Marty Hudy, którzy obserwowali mecz finałowy. Bardzo się ucieszyli, że turniej wrócił na mapę imprez sportowych.

Aleksander Jadczak - Memoriał im. Marty Hudy
Fot. Arkadiusz Jadczak
Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram

Brąz w Pszczynie podczas Kinder Joy of Moving

Takie turnieje to ja lubię! Silna ekipa, dużo grania (sześcioosobowe grupy, a potem drabinka). I jeszcze świetny, chyba najlepszy w Polsce obiekt. Na ostatnim w cyklu 4 turniejów Kinder Joy of Moving U10 w Śląskim Centrum Tenisa w Pszczynie zdobyłem trzecie miejsce.

Na „Kindera” do Pszczyny przywiózł nas autobusem prosto z obozu Programu Identyfikacji Talentów PZT – trener i autor programu dr Piotr Unierzyski, główny metodyk. Przez cały tydzień na obozie w Tenis Park Żywiec 1918 ćwiczyliśmy umiejętności atakowania oraz gry przy siatce. To okazało się kluczowe podczas tak dobrze obstawionego turnieju. Tu, w Pszczynie chłopaki z czołówki U10 grali naprawdę bardzo dobrze.

Na podium stanęli moi obozowi koledzy: Mikołaj Solarz z Krakowa, Mikołaj Arent z Wrocławia i Patryk Stasiak z Luksemburga (na zdjęciu). Patryk tak, jak i ja – zajął trzecie miejsce.

To był mój drugi turniej z cyklu Kinder Joy of Moving. Wcześniej wystąpiłem w Tenis Trophy w Bytomiu. I było to drugie podium podczas tej imprezy. Żałuję, że nie mogłem wystąpić we wszystkich czterech turniejach Kinder Joy of Moving. Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się w tym samym gronie, ale już w edycji U12 🙂

Aleksander Jadczak Kinder Joy of Moving
Fot. Arkadiusz Jadczak

Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram

Dwa drugie miejsca w Kinder Joy of moving

W piątej edycji Tennis Trophy – krajowych eliminacjach do Międzynarodowego turnieju tenisa ziemnego Kinder Joy of moving w Bytomiu udało się wywalczyć dwa srebra: w singlu i deblu.

Gdyby każdy turniej Tenis 10 przebiegał w takiej atmosferze, oprawie i przy takim zaangażowaniu organizatorów oraz sponsorów – byłoby cudownie! Kolorowo, sympatycznie, pozytywnie. Z konkursami, fantastycznymi nagrodami i ciepłymi posiłkami dla zawodników. Jak w Kaliszu. A jednocześnie w sportowej atmosferze i duchu fair play. Tak się gra (najlepiej)! Nie bez znaczenia była piękna wakacyjna pogoda.

Po dwóch dniach zmagań na kortach KS Górnik Bytom i trudnych meczach finałowych – udało mi się zdobyć drugie miejsce w grze pojedynczej chłopców U10. Dodatkowo udało się wywalczyć drugie miejsce w grze podwójnej chłopców U10. Debla grałem w parze ze Stanisławem Łaskawcem z Sekcji Tenisa AZS-ITT Łódź.

Dziękuję partnerowi deblowemu, organizatorom i sponsorowi turnieju – firmie Ferrero za super nagrody! Bardzo dziękuję także mojej trenerce Katarzynie Świciak za zachęcenie mnie do udziału w turnieju i do odważnej gry 🙂 Przyjechałem do Bytomia prosto z turnieju Kozica Cup 2021, ale było warto!

Fot. Arkadiusz Jadczak
Fot. Arkadiusz Jadczak
Fot. Arkadiusz Jadczak
Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram

Podwójne zwycięstwo w Kaliszu

Mam(y) to! Pierwsze miejsce w singlu i pierwsze miejsce w deblu w parze z Igorem Bartnikiem (Calisia Tenis Pro). Z Kalisza po dwóch dniach grania w piątym turnieju z cyklu TALENCIAKI wracam z dwoma pucharami. Za zwycięstwo 🙂

To był świetny turniej, z bardzo dobrą oprawą i organizacją.Dodatkowo połączono go z otwarciem nowego klubu Calisia Tenis Pro. Właściwie dopisało wszystko: pogoda, kibice i humory. Każdy z zawodników otrzymał ciepły posiłek oraz różnego rodzaju pamiątki.


Po tym turnieju nastąpi dłuższa przerwa w cyklu PZT. Odwiedziliśmy już Pszczynę, Sopot i Zieloną Górę. Kolejne TALENCIAKI odbędą się dopiero w sierpniu, pod koniec wakacji. Teraz przede mną pracowity lipiec i intensywne przygotowania do … sierpniowych imprez.

Fot. Arkadiusz Jadczak
Fot. Arkadiusz Jadczak
Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram

Drugie TALENCIAKI – drugi raz na podium :-)

Drugi turniej z cyklu TALENCIAKI odbył się w dniach 29-30 maja w Sopocie. Znów, jak wcześniej w Pszczynie – stanęliśmy z Igorem na najwyższym podium w deblu! Mój partner zajął także pierwsze miejsce w singlu. Mnie udało się zająć w grze pojedynczej trzecie miejsce. Z Sopotu wróciliśmy bardzo zadowoleni 😁

Trójmiasto przywitało nas deszczem. Później już przez dwa dni tylko świeciło Słońce i było … dziewięć stopni. Gra toczyła się od rana do wieczora na bardzo ładnie położonych kortach Sopot Tenis Klub. Morza jednak nie zobaczyliśmy 🙁 Trudno w to uwierzyć, ale działo się tyle, że zabrakło czasu choćby na spacer po molo czy wizytę na plaży. Jakby tego było mało – drugiego dnia rozgrywek stanęliśmy przeciwko sobie w półfinale singla… Skończyło się tie-breakiem i wygraną 11:9 Igora.

Może jeszcze uda się kiedyś wrócić na te korty w Sopocie? To tutaj w 2004 w ramach Sopot Open swoją profesjonalną karierę ATP rozpoczął zwycięstwem … Rafael Nadal.

Fot. Arkadiusz Jadczak
Facebooktwitterpinterestyoutubeinstagram
Facebook
YouTube
Instagram
Pinterest
Twitter